Zabawa w chowanego z butami Ruffwear!

Ruffwear Product Shoot SS11 - August 2010

Szukając butów dla Drużyny G zwróciłam uwagę na znane i lubiane marki. Mam bardzo dobre doświadczenie z rzeczami firmy Ruffwear – cała 3 ma ich szelki Web Master, wodoodporne obroże i różne modele smyczy. Ich rzeczy są praktycznie niezniszczalne. Używane w trudnych warunkach, brudzone i prane na bieżąco, po 3 latach wyglądają jak nowe. Szelki są praktyczne, świetnie układają się na psie, obroża jest jedną z moich ulubionych. Dlatego gdy zastanawiałam się nad zakupem butów od razu pomyślałam – Ruffwear!


Po co nam w ogóle buty? Do ochrony przed solą, chemikaliami w zimie, podczas wycieczek w trudne tereny, do ochrony uszkodzonych łapek.
Zamówiłam najprostszy i najbardziej popularny model butów Ruffweara – GRIP TREX. Zgodnie z instrukcją na stronie postawiłam psie łapy na kartce – tylne i przednie a następnie je obrysowałam. Według producenta należy zmierzyć średnicę obrysowanej w ten sposób łapki i na tej podstawie dobrać rozmiar. Poszło bardzo lekko i przyjemnie a wymiary idealnie wpisywały się w dostępne rozmiary. Dla Guni – M dla Gapy – S a dla Gacka -XS. Cóż, to by było na tyle zgodności praktyki z teorią. Kiedy przyszły buty szybko okazało się, że są o rozmiar za duże. Czyli musiałam wymienić i tak dla Gacka padło na XXS, Gapa XS a Gunia S. Tu pojawia się pierwszy minus tego produktu. XXS to najmniejszy dostępny rozmiar. Gacek waży 11 kg i w żaden sposób nie jest posiadaczem najmniejszych łapek na świecie. Dlatego właściciele maltańczyków, yorków możecie z góry zapomnieć o butach GRIP TREX . Tak samo właściciele dogów kanaryjskich czy mastifów. Niestety nie znajdziecie w ofercie rozmiaru dla swoich psów.


IMG_0558
IMG_0561

Muszę przyznać, że byłam pod ogromnym wrażeniem wykonania i designu. Podeszwa na Vibramie, oddychający materiał, odblaskowe elementy, możliwość dopasowania zapięcia do grubości łapki.  Wszystko brzmiało bardzo zachęcająco. Wyciągając śliczne buty z ładnego pudełeczka i firmowego woreczka, byłam przekonana, ze to świetny wybór.

IMG_0559
Kiedy już
miałam odpowiednio dobrany rozmiary nadszedł czas na pierwsze chodzenie w butach. Nie ukrywam, że była to zabawa kosztem kudłatych :) ale uśmiałam się strasznie. Psy w domu chodziły jak pająki, ubaw przedni. Jednak po wyjściu na spacer wszystko wróciło do normy i cała 3 biegała zupełnie zwyczajnie. Do czasu jak spadł pierwszy but, potem drugi, trzeci, czwarty. Po godzinnym spacerze ubierałam i zakładałam buty trzykrotnie, wszystkim psom.
Pomyślałam, ze może za lekko je zapinam. Następny spacer i buty mocno ściśnięte. I tak spadły a łapka była obtarta i spuchnięta. Stwierdziłam, że to pewnie przez brak skarpetek, dlatego zakupiłam skarpetki Ruffweara. Cóż, skarpetki tylko ułatwiły spadanie butów. Bilans po kilku spacerach był kiepski bo zgubiłam pare
egzemplarzy. Jak macie ochotę na zabawę w chowanego z psimi butami w śniegu to polecam. Potrafią tak zakopać się w zaspach, że będziecie ich szukać kilka godzin. Do tego przy skarpetkach zabawa jest podwójna bo buty lecą w jednym kierunku a skarpetki w drugim.


736446_151194258364790_1265942920_o



Jednak dalej chciałam mieć buty dla Drużyny G. Kupiłam dwa pozostałe modele Ruffweara. Niestety efekty był taki sam. Buty spadają na każdym spacerze. Summit TREX są na rzep, który w zetknięciu ze śniegiem bardzo szybko przestaje spełniać swoją rolę. Polar TREX natomiast trzymają bardzo słabo. Buty spadają tak, że pies nie chodzi na podeszwie, tylko na materiałowej części a podeszwa lata jak płetwa.
Stwierdziłam, że chyba mam pecha i moje psy są jakieś nietypowe, dlatego buty tak kiepsko na nich leżą. Po przeczytaniu komentarzy i opinii na stronie samego producenta okazało się, że jest to powszechny problem.

Podsumowując, uważam że buty są wykonane świetnie. Używałam ich w śniegu, na psiaku, w wodzie i wyglądają jak nowe. To ich jedyna zaleta. Poza tym są zupełnie nie praktyczne bo ciągle spadają lub obcierają psie łapki. Dlatego osobiście NIE POLECAM. Być może uda się Wam dobrać odpowiednio rozmiar i okaże się, że trzymają się dobrze na łapce. Wówczas będziecie mięli rewelacyjny produkt. Tylko czy się uda to już kwestia loterii.

Buty mam w psiej szafce, na awaryjne sytuacje przy kontuzji poduszki. W dalszym ciągu szukam butów dla kudłatych i w najbliższej przyszłości przetestujemy nowy model od Hurtty.

 

  • tricolor’stories

    Ojej! Co za niewypał. Ja bym chyba zwariowała gdybym wydała tyle kasy na coś co jest niepraktyczne. Ale u nas tak jest teraz z Juliusami IDC Power, kupiłam bo są śliczne, ale w rzeczywistości okazały się niepraktyczne, siodełko jakoś dziwnie się układa na Majlu i w dodatku przedni pasek ma na szyi zamiast na mostku :( Ale wagowo rozmiar mini który mamy na niego nie pasuje, a rozmiar 0 który wagowo byłby dobry jest na niego za duży. Szelki nie dla nas, więc chcę je sprzedać.
    My z Ruffwear mamy szelki Front Range i także są wytrzymałe i wszystko bez zarzutów, szkoda, że z butami wam nie wypaliło,

    • Niestety czasami nawet najlepsze firmy mają niewypały. Ruffwear dalej pozostał jedną z naszych ulubionych firm ale buty od nich będziemy omijać szeroko :)

  • Anna Sarra Virssi

    Ja mam takie buty z zooplusa http://m.zooplus.pl/shop/psy/obroza_dla_psa/buty/338656 – jakość może słaba bo po roku przestaly być nieprzemakalne ale na ostre mrozy są super. Bianka nawet w nich kiedyś trenowała z Asią na seminarium bo miała strupka i nie chciałam żeby sobie go rozwaliła i trzymały się super. Warunek jest taki że pudlowe łapki nie mogą być ogolone bo na długim spacerze obcierają. Nie wiem jakby było w skarpetkach ale wydawało mi się że by się zsuwały.
    Ja za nie dałam chyb 39 zł bo kupowałam poza sezonem więc nawet zgubić nie jest jakoś bardzo żal. Ale mocno zapiete trzymają się dobrze. :)))