Szelkowe szaleństwo!

20160214_142114

Jakiś czas temu pisałam, dlaczego moje psiaki chodzą w szelkach. Dlaczego nie używam obroży, możecie przeczytać tu.
Nasza kolekcja szelek rozrasta się w zastraszającym tempie. Składa się na to kilka powodów. Jestem straszną gadżeciarą i uwielbiam moim psom kupować coraz to nowe rzeczy. Każdy kudłaty z Drużyny G jest inny i tak Gunia ma bardzo delikatną skórę i połowa szelek ją obciera, Gacek nienawidzi prawie wszystkich modeli i ma dyskopatię w odcinku szyjnym a Gapcio wychodzi z wielu modeli (jak chce to wiotczeją mu mięśnie i nagle jest Ragdollem). A na dodatek uprawiamy różne sporty więc do tropienia potrzebuję osobne szelki, do weight pullingu i na dogtrekking tez inne niż na co dzień.

Poniżej moja kolekcja :) postaram się po kolei opisać każdy model.

1. Web Master Ruffwear
Tej marki nie trzeba nikomu przedstawiać. Ruffwear to amerykańska firma, której akcesoria są genialnej jakości. Te szelki mam od prawie 4 lat a wyglądają jak nowe, nic się w nich nie zniszczyło, kolor nie zblakł. Początkowo kupiłam je jako szelki do dogtrekkingu, mają najwspanialszą rączkę na grzbiecie psa, które nie raz mi się przydała podczas wycieczek.
20160214_141143

Są mocno zabudowane co w lecie może sprawiać kłopot, ponieważ pod szelkami robi się gorąco. Gacek ich szczerze nienawidzi właśnie przez zabudowanie. Na dogtrekkingu przyzwyczaja się po przejściu 2 km ale nie jest ich fanem. Plus zabudowania to to, że żaden pies z nich nie wyjdzie.
20160214_141017

Niestety dla mnie ich dużym minusem są paski, które przechodzą pod brzuchem i którymi zapinamy psa. Są to zwykłe (bardzo trwałe) parciane paski, które nie są niczym podszyte i u psów z łysym brzuchem zupełnie się nie sprawdzają. Gunie obcierają na dłuższych wycieczkach. Do tego paski z przodu są bardzo wąskie i u psa z szeroką klatka (jak Gunia), przy mocnym nacisku wrzynają się w skórę.
Dla Gapy są to szelki idealne ale on nie ma delikatnej skóry, lubi wszystkie modele, po prostu jest mało wymagającym użytkownikiem ;)

Obecnie używam ich jak szelek do tropienia dla Guni Gapy. Jednak będę je zamieniać na szelki Zero DC, które mają szersze paski na klatce piersiowej. Jednak odradzam wszystkim zakup szelek Zero DC przez Polski sklep. Oczekiwałam na swoje zamówienie ponad 5 miesięcy…
Gacek nosi rozmiar XS, Gapa S a Gunia M.20160214_141208

 

 

 

 

 


2. Trixi Fiusion
Te szelki kupiłam w sytuacji awaryjnej kiedy Gacek miał ogromne problemy z szyją tego lata. Nie spodziewałam się cudów po tej firmie bo większość ich produktów to raczej niska półka. Kiedy szelki przyszły to bardzo się zdziwiłam bo nie odbiegają specjalnie wyglądem i jakością od takiego samego modelu ale Hurtty. Okazało się, że ten model to strzał w 10. Nad morzem przeszły bardzo ciężki test w prawie każdych warunkach. Po dwóch miesiącach kąpieli w morzu, tarzania się w piasku, suszenia na ostrym słońcu, biegania po krzakach, tarzania się w martwych rybach, wyglądały tak jak w dniu zakupu.
20160214_141716Są bardzo lekkie i mają cienkie paseczki. Dzięki temu są wręcz idealne dla Gacka, który zaakceptował je bez problemu. Gacek naprawdę nienawidzi szelek. Na sam ich widok najczęściej drętwieje a po założeniu nieruchomieje na kilka minut. W tych nie było żadnego problemu. Ponadto, przy jego problemach z szyją ten model jest idealny bo nie obciąża w ogóle szyi. Paski są nisko, praktycznie na mostku. Szelki są odblaskowe, p20160214_141700odszyte neoprenem, które błyskawicznie schnie.
Ich jedyny minus to pasek pod łapkami, na spacerach regularnie przechodzi przez, którą z łapek i muszę chłopakom przedkładać go na swoje miejsce. To kwestia tego, ze jest dla moich psów za długi. Poza tym dla psów jak Gunia są za delikatne i za drobne.
Polecam je każdemu!

 

3. OhMyPet
Ponieważ model Y to był strzał w 10 przy chłopakach zdecydowałam się zamówić dla nich takie szelki na miarę i z haftem w krakowskiej firmie OhMyPet. Szelki są w naszych barwach i z wyhaftowanym imieniem i napisem Drużyna G oraz adresówką na klamrze. Szelki są obłędne, idealnie skrojone, leżą jak druga skóra. Do tego problem z Y od Trixi czyli przechodząca łapka został rozwiązany bo pasek pod łapkami jest odpowiedniej długości. Perfekcyjne wykonanie, dbałość o detale sprawie, że to obecnie mój nr jeden dla chłopaków :) Bardzo polecam!
1915344_1512239689078007_3455688547071495152_n

4. Dogstyle guardy
20160214_134459Neonowe szelki dla Guni kupiłam kilka lat temu. Robione na miarę kiedy jeszcze suka nie była zbudowana tak jak dziś. Dlatego obecnie w klacie są na styk. Są bardzo dobrze wykonane, taśma jest podszyta szybkoschnąca pianką a zapięcia sprawiają wrażenie mocnych i wytrzymałych. Niestety używam ich bardzo rzadko bo niestety mają zbyt dużo regulacji a na klatce gdzie jest największy nacisk mają metalowe łączenie. 20160214_134513
To sprawia, że nie są bardzo wygodne. Gunia wygląda w nich świetnie i prowadząc ją jestem pewna, że szelki się same nie rozepną, Gu z nich nie wyjdzie ale przez te kilka lat trochę zmieniłam swoje zdanie na temat takich szelek. Nigdy więcej nie kupiłabym szelek z regulacją i łączeniem na klatce piersiowej.

5. Happy Dog
Mało znana i ciężko dostępna, fińska marka, stworzona przez szkoleniowca Raili Halme. Szelki kupiłam w zeszłe wakacje. Wybrałam tę firmę ponieważ kiedy jeszcze używałam obroży to ich były najlepsze. Dlatego zdecydowałam się na zakup szelek od nich. 20160214_141850Ogromnym atutem była możliwość dopasowania każdego z trzech elementów osobno. Dzięki temu szelki są wyglądają jak szyte na miarę. Jakość jest tak jak obroży – rewelacyjna. 20160214_141835Wyglądają niepozornie ale można je brudzić i prac na okrągło a po 2 latach będą wyglądać jak nowe.Niestety na tym koniec plusów. Szelki źle się układają jak mam Gunię na smyczy czy lince, przekrzywiają się, zwijają, przesuwają. Regulacja jest minimalna i odkąd Gunia schudła to szelki są do tego za duże. Nie ufam tez klamrom w tych szelkach, Gunia to bardzo silny pies i czasami potrafi pociągnąć dlatego odczuwam lekki niepokój czy klamry to wytrzymają. Ogromny plus szelek to fakt, że można je założyć nie podnosząc żadnej łapy psa i schną błyskawicznie. Jednak patrząc na wszystkie plusy i minusy to nie polecam.

20160214_141901

6. El Perro
Poszukując szelek idealnych dla Guni zamówiłam guardy w El Perro. Są idealne, bez regulacji na klatce, szyte na miarę, bardzo masywne. Jestem pewna, że wytrzymają każde szarpnięcie Guni. Personalizowane w taki sam sposób jak nasze szelki do WP. Ponieważ jeszcze nie ma sezonu letniego to nie wiem jak będą schły. Póki co to mój numer jeden dla Guni, dla mniejszych i drobniejszych psów nie polecam.

20160214_140522

7. EzyDog Chest Plate
Kupiłam je jako szelki do auta kiedy jeszcze nie miałam klatki. Zupełny niewypał, niewygodne, obcierające, sztywne i każdy pies jest w stanie z nich wyjść. Musiałam podszyć je całej trójce arbuzowym polarkiem żeby nie obcierały po każdej wycieczce. Nie przepadam za nimi i nie polecam!
20160214_14151120160214_141523

8. MacLeather
Pierwsze szelki jakie kupiłam. Takie nijakie, zwyczajne. Szybko się niszczą, fatalnie znoszą deszcz i po krótkim czasie wyglądają bardzo kiepsko. Pies wyjdzie z nich w trzy sekundy. Są wykonane ze sztucznej skóry, która szybko się naciąga i pruje. Nie polecam!

549069_183810861769796_1370643824_n

 

9. Ferplast Ergocomfort
20160214_140714Kiedyś Gacek i Gapa dużo w nich chodziły. Gacek ich nie lubi dlatego zostały rzucone gdzieś w kąt. Bardzo dobrze wykonane, nie przemieszczają się, łatwo się je zakłada i szybko schną. Dla mnie to taka lżejsza wersja Ruffwear Front Range. Polecam!

20160214_140837 20160214_140816

10. El Perro weight pulling
O tych szelkach więcej w osobnym wpisie ;)

20160214_140241 20160214_140259

20160214_140335

  • tricolor’stories

    Imponująca kolekcja :D Ja uwielbiam szelki. Mamy jak na razie 3 pary których używamy, a jedne step in leżą w szafce, a Juliusy czekają na swojego nowego właściciela ( mam nadzieję, że ktoś w końcu je ode mnie odkupi :P )

    • Martina Grala

      a jaki masz rozm, bo ja kupiłam chyba zero, a sunia mi troszkę większa wyrosła :v ot, takie niespodzianki z kundelkami ;)

      • tricolor’stories

        Mam rozmiar Mini :)

  • Ależ Ci się ogromna kolekcja uzbierała! Jak to się stało, że nie znalazły się w niej popularne Juliusy? Nie lubisz / Twoje psy nie lubią norwegów?
    Jeżeli chodzi o szelki, to u mnie raczej skromnie – na 2 psy mam 3 pary. Dla Tytanii juliusy pasowe i Zero DC Short, a dla Gambita szyte na miarę guardy z DogStyle. Właściwie, jak się nad tym zastanowić, z żadnych z tych szelek nie jestem do końca zadowolna. Zero DC okropnie się przekręcają i chociaż teoretycznie przeznaczone są do biegania Tytania biegać w nich nie lubi. Guardy doprowadzają do szewskiej pasji mnie i Gambita – jego, bo trzeba przekładać głowę i łapki, mnie bo sfustruje mnie fakt, że pies zaczyna spacer w nastroju „Ratunku, mordujo”. Juliusy, czyli klasyczne norwegi, wiadomo, z samej definicji powodują pewne ograniczenie ruchu… jednak wbrew wszystkiemu Tytania te właśnie szelki preferuje i do nich się cieszy podczas wychodzenia na spacer.
    Planuję kupić Ruffwear Front Range – na razie Gambitowi, bo jest „zwyczajniej” zbudowany. Mam wątpliwości, czy taki model szelek będzie pasował na psa z głęboką klatką piersiową jak seter.

    • Juliusy nigdy mi się nie podobały, ich design do mnie nie przemawia. Poza tym nie przepadam za norwegami.
      Ja zamówiłam ZERO DC szyte ma miarę, żeby uniknąć przesuwania. Jednak czekalam na nie ponad 5 miesięcy a jak przyszły to bez zamówionego haftu. Teraz zostały znowu odesłane do producenta, żeby ten haft wykonał. Front Range mi się tez nie podobają i jak porównałam je do Web Master to jest ogromna różnica w jakości. Znam też sporo osób, które narzekają na ten model niestety.

  • Jak dobrze wiedzieć, że nie tylko ja na to cierpię! :P Ach, nawet mnie prześcignęłaś w liczbie szelek ( u mnie skromnie i jednolicie – bo tylko Hurtta Y, updated Y i norwegi :))! Przyznam, że i mnie RW Front Rage nie przekonują, na długie letnie spacery i góry kupiłabym chętnie Web Master, ale…no kurczę za mało kolorów :P Zresztą mają drugi minus – bardzo dużo materiału, co u moich wodołazów pewno szybko doprowadziłoby to filcowania sierści pod szelkami i odparzeń czy otarć :/

    • Ja lubię próbować różnych firm :)
      Web Master jest teraz tez w wersji ulepszonej, jeszcze bardziej zabudowanej ale za to mają więcej kolorów do wyboru :)

  • o rany, Twoje psy mają więcej szelek niż ja pasków do spodni ;)

    moja Piccola chodzi już rok w zwykłych szelkach z marketu i jak na tę cenę są całkiem ok. jeszcze ich nie przegryzła ;)

    • O ja właśnie musze sobie pasek do spodni kupić :D
      Psie akcesoria to moje uzależnienie, muszę uważać bo szybko przesadzam :)

  • Patrycja Kozioł

    A jakas opinia o szelkach norweskich? Nie jestem zwolenniczka szelek u jamnikow, ale rozwazam zakup norweskich, bo moj Parow strasznie sie nakreca jak idzie z nami na spacer ktos jeszcze. Zakladam mu wtedy samochodowe, ktore mam na stanie, ale mam wrazenie, ze wzynaja sie w szyje (chyba tylko norweskie maja pasek na piersi, a nie dwa na szyi) :/

    • Nie przepadam za norwegami :)
      Pierwszy powód to wygląd, zupełnie mi nie pasuje. Drugi powód to właśnie ograniczanie ruchu- w przypadku Gapcia, który miał kontuzjowany bark to bardzo niewskazane :)

  • Kalina Sokołowska

    A czy te guardy z El Perro nadają się na cieplejsze dni, nie grzeją? I czy nie robią się ciężkie jak zamokną? Bardzo mi się podobają, tylko nie przekonuje mnie podszycie polarowe… :)

    • Szczerze mówiąc przez to polarowe podszycie zamówiłam takie same tylko z neoprenem ;)

  • Po półtora roku od publikacji przybywam i mam pytanie – czy szele y od Oh My Pet kręcą się na psie? Moja psica podobnie jak Gacek nie cierpi szelek, ale przydałoby się zainwestować w jakieś porządne. :)

    • sa idealne :) chyba jako jedyne zostają na miejscu bez względu na aktywność :)