Frustracja jako funkcja wygaszania!

_Q0R7744-4

Aby rozmawiać o frustracji musimy najpierw ją zdefiniować. Emocje to bardzo skomplikowany temat, w obecnej chwili trwają badania nad nowym konstruktem, inną koncepcją emocji, niż ta uznawana powszechnie. Frustrację możemy opisać poprzez zachowania. Obserwowalne i wymierne zachowania, które pojawiają się gdy wzmocnienie za zachowanie dotychczas wzmacniane, zostaje wycofane.

Wygaszanie – a poprawniej, wygaszanie instrumentalne. Czyli procedura podczas, której uprzednio wzmacniane zachowanie jest osłabiane poprzez wstrzymanie wzmocnienia.(dotyczy pozytywnego jak i negatywnego wzmocnienia)

Ponieważ każdego psa powinniśmy oceniać przez pryzmat jednostki, indywidualnie, tak samo będziemy oceniać zachowania, które prezentuje gdy jest sfrustrowany. Teraz wyobraź sobie, że widzisz plecak z imieniem swojego psa. W środku tego plecaka jest frustracja Twojego psa. Wypisz te zachowania, zarówno te warunkowe jak i bezwarunkowe.

Jakie są to najczęściej zachowania?
– wokalizacja
– węszenie
– bezruch, zamieranie w jednej pozycji
– przyspieszone tętno
– powiększone źrenice
– nawroty zachowań (lub cofanie się w topografii zachowań)
– przyspieszone ruchy
– spowolnione ruchy

 

Kiedy możesz zaobserwować, zachowania które świadczą o frustracji Twojego psa, to oznacza, że zachodzi proces wygaszania. Oznacza to, że coś co przynosiło Twojemu psu wzmocnienie właśnie przestało spełniać taką funkcję. Na pewno jesteś w stanie wyobrazić sobie siebie w podobnej sytuacji. Spieszysz się do pracy, wychodzisz z domu i nie możesz znaleźć kluczy do drzwi. Zawsze wisiały na haczyku przy drzwiach. Jednak nie dziś, zaczynasz szukać, sprawdzasz kieszenie, parapety, torby, plecaki, robisz wszystko co w danej sytuacji przyniosło kiedyś wzmocnienie w postaci znalezienia kluczyków. Po kliku minutach odczuwasz przyspieszone tętno, Twoje ruchy są coraz bardziej chaotyczne. Dzwonisz do domowników, jednak oni nie wiedzą gdzie są Twoje klucze. Być może zaczynasz na nich krzyczeć, zaczynasz przeklinać, rozrzucać przedmioty, próbujesz szarpać za klamkę, krzyczysz do samego siebie „aaaa dlaczego dziś”. To właśnie jest frustracja. Tak samo czuje się Twój pies gdy nieumiejętnie prowadzisz procedurę kształtowania zachowań (choć przy innych technikach też to się zdarza)._MG_4608s

 

Czy chciałbyś aby w ten sposób przebiegał proces nauki?

Mam nadzieję, że nie. Dlatego musimy bardzo świadomie podchodzić do planowania nauki zachowań. Inaczej zapewniamy naszego psu bardzo nieprzyjemne doznania. Coś co do tej pory przynosiło wzmocnienie PRZESTAŁO DZIAŁAĆ! Wzmocnienie w tym wypadku może być pozytywne ale też negatywne. Pozytywne jak w przypadku z kluczami (brak dostępu do tego wzmocnienia) lub negatywne gdy nie mamy możliwości ucieczki od awersyjnego bodźca.
Frustracja niezwykle często pojawia się kiedy nieumiejętnie kształtujemy zachowania. Kiedy w drodze od naszego finalnego zachowania, wzmocniliśmy masę innych, zupełnie niepotrzebnych zachowań i teraz chcemy się ich pozbyć… auć! To bardzo bolesny proces dla ucznia. Dlatego tak ważne jest, aby proces dzielenia zachowań na jak najmniejsze części robić z głową, aby później nie mierzyć naszego ucznia z ogromem wygaszania a co za tym idzie frustracji.

Kiedy Twój pies „zaczyna kombinować” i „oferuje 10 różnych zachowań” lub wersji zachowań to masz do czynienia z frustracją a co za tym idzie jak ustaliliśmy z wygaszaniem warunkowym. To prowadzi do nawrotów czyli ponowne pojawienie się uprzednio wygaszonego zachowania, podczas procesu wygaszania innego zachowania (wzmocnionego niedawno). To przybiera też formę cofania się w topografii zachowania.

Co to znaczy?
Kiedy przykładowo uczysz psa wchodzenia na przedmiot czterema łapkami, do tej pory wzmacniałeś każdą interakcję (to nie jest przykład dobrego treningu) z przedmiotem, teraz wstrzymujesz wzmocnienie bo „chcesz aby bardziej się postarał”, a Twój pies kilkakrotnie próbuje wszystkich zachowań, które do tej pory działały, które do tej pory przyniosły wzmocnienie. To nawroty! Zaczyna się też cofanie w topografii, czyli zamiast dłużej trzymać łapkę na przedmiocie robi to krócej, robi to szybciej, mniej dokładnie. To wcześniejsze wersje zachowania, które kiedyś były wzmocnione w tej sytuacji. Pies cofa się w topografii czy historii zachowań, tak samo jak Ty szukając kluczy, przywołujesz historię wzmocnień w tej sytuacji i sytuacjach podobnych, szukając tego co przyniosło wzmocnienie. Kiedy to nie działa pojawiają się inne zachowania – szczekanie, bieganie, drapanie się albo wręcz przeciwnie bezruch i patrzenie w przestrzeń. Nie chcemy w takim stanie budować historii zachowania, którego uczymy. Chcemy wrócić z procesu wygaszania do procesu wzmacniania bez dołączenia zachowań, które pojawiły się w postaci nawrotów.

 

Przede wszystkim musimy zastanowić się jakie zachowanie w tym momencie jest poddawane procesowi wygaszania? Bo bardzo często okazuje się, że jest to zachowanie którego wcale wygaszać nie chcemy. Dlaczego tak się dzieje? Bo wzmocnienie to proces. To nie jednorazowe wydanie smakołyków. To długotrwały proces, którego efekty oceniamy poprzez analizę funkcjonalną danego zachowania i zmian w środowisku. Każdy z nas używa wygaszania podczas pracy z psami, jednak powinniśmy to robić świadomie i w stopniu niezbędnym. Nie powinno być elementem każdego procesu nauki bo to po prostu kiepski trening.

 

Chcesz dowiedzieć się jak prowadzić treningi aby unikać takich sytuacji? Jak być przewodnikiem, którego pies chciałby mieć? Zapraszam na kurs online – warsztat przewodnika!

Agnieszka Janarek – Dog Trainer